Turystyka a Pierwsza wojna światowa

Dyskusja3

Świat stoi na progu wojny światowej! Te słowa, aktualne akurat sto lat temu, w 1914, nie straciły swego mrocznego uroku i dziś, w wieku XXI. Tylko że wtedy chodziło o wojnę światową Pierwszą, teraz zaś o Trzecią.

I chociaż na spotkaniu, o którym mowa pójdzie niżej, starannie omijano temat dzisiejszych wydarzeń historycznych, wszak to właśnie historia była jednym z głównych tematów rozmów. Albowiem chodziło o walory architektury obronnej I wojny światowej – zarówno po polskiej, jak i po ukraińskiej stronie.

Konferencja w ramach projektu parasolowego „Rozwój firm sektora okołoturystycznego pogranicza polsko-ukraińskiego na bazie architektury obronnej I wojny światowej”, współfinansowanego z Programu Współpracy Transgranicznej Polska – Białoruś – Ukraina 2007-2013, miała miejsce 4 lipca w uzdrowisku Truskawiec. Udział w niej wzięli urzędnicy, historycy, przedstawiciele firm turystycznych, działacze społeczne, przedstawiciele sanatoriów, hoteli, dziennikarzy. Uczestników konferencji powitali zastępca dyrektora departamentu współpracy międzynarodowej i turystyki Lwowskiej państwowej administracji obwodowej Oksana Pohoriłko i przewodniczący Towarzystwa „Jurij Drohobycz”, ekspert d/s rozwoju gospodarczego Włodzimierz Kondziołka z Drohobycza. O celach projektu opowiedział jego kierownik Mariusz Iwaniszyn z Regionalnej Izby Gospodarczej w Przemyślu.

Dlaczego tak mało wiemy o wydarzeniach I wojny światowej na naszych terenach? Jakie wydarzenia miały miejsce w Ziemi Przemyskiej w latach 1914-1915 (NB. Ziemia Drohobycka przez wieki, aż do 1945 r. była nieodłączną częścią Ziemi Przemyskiej)? Jak zainteresować turystę historią naszego kraju sprzed stu laty? Czy naprawdę warto robić stawkę tylko na turystów z Polski i Ukrainy, czy może uda się zainteresować tematem dziejów I wojny światowej na naszych terenach obywateli Austrii, Węgier, Niemiec, Rosji i innych krajów?

Odpowiedzi na te pytania wspólnie szukali a także omawiali zagadnienia reklamy i promocji, rozwoju infrastruktury i rozwiązania problemów granicznych, logistyki i kształcenia kadry przewodników dyrektor zespołu zamkowo-parkowego w Krasiczynie k/Przemyśla, profesorowie histori z Drohobycza, przedstawicielka Klubu przewodników górskich „Rowiń”, samorządowcy z miasta Przemyśla (Polska), miast Drohobycza, Truskawca, rejonu Drohobyckiego (Ukraina).

Z wielkim zainteresowaniem słuchali uczestnicy konferencji dziekana wydziału historycznego uniwersytetu w Drohobyczu profesora Leonida Tymoszenkę i Bohdana Łazoraka z tejże uczelni. Poprzez mapy, dokumenty, zdjęcia oraz wspomnienia z rodzinnych archiwów czas I wojny światowej jakby wstąpił na chwilę do street-cafe «КУБ» w Truskawcu, gdzie odbywała się konferencja.

Strona polska pokazała dla nas piękno i urok twierdzy Przemyskiej, zamku renesansowo-manierystycznego w Krasiczynie, arboretum w Bolestraszycach. Po raz który zrozumieliśmy że wciąż wiemy jeszcze zbyt mało o nas samych, nie mówiąc już o sąsiedziach. I projekt parasolowy „Rozwój firm sektora okołoturystycznego pogranicza polsko-ukraińskiego na bazie architektury obronnej I wojny światowej” ma nie tylko uzupełnić naszą wiedzę, ale i przybliżyć ją w postaci jaknajbardziej swojskiej – poprzez konkursy i festiwale, poprzez wycieczki i udział w rekonstrukcjach historycznych, poprzez inne środki, o których dyskutowali uczestnicy konferencji w II jej części (przeprowadzona w formie sieci dynamicznej).

Nikt nic nie stracił od udziału w konferencji, lecz trzeba nie tylko gadać, ale czynić realne kroki, posunięcia, – mówił na zakończenie konferencji znany w Drohobyczu działacz i patriota miasta Jose Turczyk. Albowiem to daleko nie pierwszy projekt tego typu, który zaczyna się z wielkim zapałem i zaangażowaniem. Te dawniejsze, z udziałem stron kanadyjskiej, amerykańskiej oraz polskiej jakoś kończyły się tak… powiedzmy, niczym. Dałby Bóg, ażeby teraz tak nie było. I żeby wojna światowa kojarzyła się dla Polaków i Ukraińców z szańcami pod Przemyślem, górą Makiwka w rejonie Skolskim, fortyfikacjami sprzed 100 lat przy naszej teraźniejszej granicy, które warto odwiedzić, i nigdy z rokiem 2014…

Publikacja jest wypuszczona przy pomocy Unii Europejskiej w ramach Programu Transgranicznego współpracy Polska-Białoruś-Ukraina 2007-2013. Odpowiedzialność za treść tej publikacji niesie ngo «Jurij Drohobycz». Treść w żadnym wypadku nie odzwierciedla poglądy Unii Europejskiej.

Włodzimierz Kluczak (tekst), Serhij Matijko (zdjęcia)

Leave a Reply